MAKI PRZEBACZENIE W AUSCHWITZ
Maki to historia, która powstała w odpowiedzi na moje spotkanie z byłą esesmanką oraz byłym więźniem niemieckiego nazistowskiego obozu śmierci i zagłady Auschwitz-Birkenau. Historia zaczęła się wiele lat temu kiedy to spotkałem Anielę. Opowiedziała mi jak pracowała w fabryce śmierci i spotkała młodego żyda, który obdarzał przebaczeniem i miłością nie tylko swoich współwięźniów ale i oprawców. Po kilku latach poznałem Eryka, który po ucieczce z rzezi wołyńskiej wziął udział w Powstaniu warszawskim. Tam został złapany i osadzony w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady. Również poznał tego świętego człowieka „…który kochał tak jak gdyby sam Chrystus go tego nauczył”, (fragment wyznania Anieli). Moryc bo tak miał na imię ów Syn Abrahama przez trzy i pół roku osadzenia za drutami szukał nadziei w beznadziei, życia w śmierci, dobra w bestialstwie. Wszystko czego poszukiwał znalazł z pomocą Najwyższego i to sprawiło że pomimo zniewolenia był prawdziwie wolny.
Swoją drogę przebaczenia i wręcz heroicznej miłości do nieprzyjaciół i oprawców spisał w pamiętnikach. Eryk posiadał te zapiski. Miałem zaszczyt czytać je oraz rozmawiać z naoczny światkiem świętości młodego Chasyda z podkrakowskiego Pobiednika Wielkiego. Jego postawa pomogła wielu więźniom przebaczyć krzywdy zaznane w czasie wojny. Jego miłość była uwalniając dla Aniel, która jak sama stwierdziła: „Przebaczyłam sobie bo i mi przebaczono. Prosiłam o przebaczenie bo doświadczyłam miłości człowieka, którego życie miałam w swoim ręku i w każdej chwili mogłam je odebrać”. Na pogrzebie Anieli widziałem kilku byłych więźniów obozów śmierci, otwarcie opowiadali o tym jak, ta która siała postrach, na kolanach prosiła o przebaczenie. Eryk odnalazł człowieka który zamordował jego rodzinę w „krwawą niedzielę” 11 lipca 1943 roku, przebaczył temu, który w nieludzki sposób odebrał życie jego Żonie i Dzieciom. Moryc pracował w wielu komandach za drutami fabryki śmierci. Między innymi w komandzie Balice gdzie spotkał Ojca Maksymiliana Kolbe. Na bloku jedenastym gdzie poznał historię Edyty Stein, a także w „rzeźni doktora Mengele skąd „uprowadzał” dzieci sprowadzane tam dla przeprowadzania eksperymentów.
OWOCE MAKÓW.
Maki stały się konkretnym narzędziem przekazywania nadziei. Przez ostatnie dwa lata udało się zorganizować wiele Makowych spotkań w różnych miastach, między innymi w Poznaniu, Krakowie, Gdańsku, Bydgoszczy, Warszawie, Sieprawiu, Grodzisku Wielkopolskim, Olsztynie, Legionowie, Obornikach Wielkopolskich. Wiele owoców tych spotkań powróciło do mnie w formie świadectw. Jedna Pani opowiadała o tym jak po przeczytaniu Maków pojednała się po kilkunastu latach ze swoją teściową. Pewien mężczyzna zrezygnował z samobójstwa, inny podjął decyzje o zerwaniu z narkotykami, jeden Kapłan po lekturze i rozmowie (w takcie rozmowy nie wiedziałem, że jest księdzem) porzucił swoje postępowanie i powrócił go kapłaństwa. Pewna pani która urodziła się w Auschwitz przebaczyła swoim oprawcom i przed śmiercią pojednała się z historią. Na jednej parafii w poznaniu spotkałem kobietę która znała Moryca osobiście, spotkali się za drutami obozu śmierci.

Maki niosą ze sobą konkretne przesłanie, przebaczenie jest relacją która nijak ma się do zapomnienia czy usprawiedliwienia. Relacją opartą na miłości, w której przeszłość nie plami teraźniejszości. Miłość jest największym, i najpiękniejszym fundamentem duchowości każdego człowieka. Bez miłości nie zaistnielibyśmy.
Maki nie są tylko narracją opisującą kaźnie obozowego piekła. Maki są doświadczeniem przebaczenia i miłości wobec tych, którzy to zło generują. To opowieść o każdym z nas. Każdy człowiek przeżywa swoją śmierć, swoje zniewolenie, swój głód. Nie chcę w żadnym stopniu umniejszać czy przyrównywać naszego życia do największego zła jakie wydarzyło się z ludzkiej ręki w historii świata. Książka ma pomóc zobaczyć, że z największej śmierci Najwyższy potrafi wyprowadzić życie. Dlatego każdy, bardzo realistyczny, opis obozowej kaźni skomentowany jest przez doświadczenie duchowe głównego narratora prowadzący w prostej linii do miłości i przebaczenia. Maki to doświadczenie Miłości i Świętości będącej głównym przesłaniem Ewangelii. I choć książka nie jest tekstem Chrześcijańskim bo w swej istocie osadzona jest w duchowości Judaizmu, to mój dobry znajomy (będący człowiekiem, który sam o sobie mówi, że nie ma głębokiej relacji z kościołem), stwierdził że Maki to prawdziwy komentarz do Modlitwy Ojcze Nasz – „Przebacz nam jako i my przebaczamy naszym winowajcom”.

PREMIERA
Premiera książki odbyła się 29 maja 2023 roku w Obornikach Wielkopolskich na polu namiotowym i przystani kajakowej Przystań Kowale. od tego czasu Maki zawędrowały nie tylko do polskich miast ale są czytane również za granicą. Anglia, Australia, USA, Niemcy, Hiszpania, Izrael, a co dalej to się jeszcze okażę.
CDN…

