Michał Świerczyński jest Gdańszczaninem, obecnie chodzi d o 8 klasy Szkoły Podstawowej nr 17 „Hetmanka” w Gdańsku. Gdy zaczął pisać w wieku 9 lat, od razu zaczął eksperymentować z językiem i formą. Wyostrzał poczucie humoru i poszerzał repertuar emocji. W końcu powstał cykl historii o Wesołym Borsuku z Borsuczyna. Jak sam opisuje okoliczności jego powstania autor:
Sam pomysł na książkę wziął się znikąd. Na początku, gdy miałem dziewięć lat, pomysły pojawiały się bez przerwy i zmieniałem koncepcje pod wpływem chwili. Potem, im byłem starszy, tym trudniej było o idee i wtedy coś zaczęło się wyłaniać spośród mgieł papieru.
Mówią że papier jest cierpliwy, że wszystko wytrzyma. Ja mój nagiąłem do granic wytrzymałości 🙂
Na co dzień lubi zajmować się tym, czym większość chłopaków – gra w piłkę, dużo czyta, gra na gitarze elektrycznej, lubi obdarowywać bliskich kwiatami z LEGO, trenuje szermierkę, odwiedza dziadków. Jak sam pisze, opisywane postacie i ich zachowania często wzoruje na bliskich, między innymi na licznym rodzeństwie. Oprócz książek o Borsuku ma za sobą inne dziełka popełnione „do szuflady”.

Kolejną postacią, o której dobrze było by tu wspomnieć, jest Piotr Czerniszewski. Wybitna osobowość. Artysta zaczynający swoją artystyczną przygodę. Piotr stworzył lustracje, które okraszają niejednoznaczny tekst BORSUKA. Można by wręcz powiedzieć, że dał naszemu agentowi „życie”.
Piotr jest samoukiem. Na co dzień mieszka w Warszawie i liczy sobie niewiele ponad 20 wiosen. Oprócz plastycznych zainteresowań, nasz ilustrator para się wieloma sprawami. Chodzi po górach, odkrywa niedostępne monumenty, fascynuje się pająkami. Przede wszystkim jest otwarty i niesamowicie ciepłym człowiekiem.
Z pewnością o obu Panach (artystach) usłyszymy jeszcze nieraz. Więc wyglądajcie i nasłuchujcie bo będzie głośno.
